wtorek, 5 listopada 2013

Ciuch uniwersalny

W moim przypadku ciuchem uniwersalnym nie są ani dżinsy, ani inne elementy list 10 rzeczy, które każdy posiadać powinien. Do normalnych ludzi upodabnia mnie jedynie to, że ciuch jest czarny. Jeden z niewielu czarnych w mojej szafie. Za to z cekinami. Jakoś tak się składa, że sporo mam rzeczy cekinowych i właściwie wszystkie są czarne. Kurtka, żakiet, kołnierzyk, jazzówki. I przedstawiona na zdjęciach spódnica. Kiedyś nie kupiłam na wyprzedaży legginsów, sądząc, że to już przesada, a teraz jednak trochę żałuję. Niedawno nabyłam też złoty cekinowy kołnierz, jaki od dawna chciałam mieć, ale jeszcze nie miałam okazji, by go wykorzystać. Za to już chciała go pożyczyć moja Mama :) Powróćmy jednak do spódnicy. Podejrzewam, że większość z Was by jej nie założyła, no ostatecznie na sylwestra albo bal przebierańców. A dla mnie jest to rzecz, którą wyciągam z szafy, gdy nie mam co na siebie włożyć. Podejrzewam, że pani z sekretariatu na uczelni myśli, że nie mam innych ciuchów, ale cóż ja mogę poradzić na to, że w tej spódnicy trudne sprawy same się załatwiają :)




Być może jedno zdjęcie nie jest wystarczającym dowodem na uniwersalność, ale spódnica z pewnością się tu jeszcze pojawi. O ile całkiem się nie popruje. Trzymajcie kciuki!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz