piątek, 1 listopada 2013

Z archiwum Flickra, część V

Pierwszy dzień listopada zawsze kojarzy mi się z zimnem, wiatrem, deszczem. Z błotem, które trudno ominąć i po powrocie do domu trzeba szorować buty. Ogólnie, niezbyt dobrze. I okazuje się, że są to skojarzenia zupełnie nieuzasadnione. Dzisiaj przejrzałam swoje flickrowe archiwum i okazuje się, że chyba nie jest tak źle z listopadową pogodą. Kozaków na zdjęciach brak, płaszczy też, chociaż pewnie były w pobliżu. Stroje sfotografowane kilka lat temu (pierwszy sprzed 5 lat, drugi sprzed 3), ale chętnie bym je powtórzyła. Może dla kogoś staną się inspiracją.





Brak komentarzy :

Prześlij komentarz