środa, 15 stycznia 2014

Z archiwum Flickra, część XXIII

Dzisiejszy archiwalny strój pochodzi z wesela mojej Kuzynki, a zapewne wiesz, że ubranie się odpowiednio na wesele    w styczniu nie należy do najłatwiejszych rzeczy. Szczególnym elementem są kozaki, trochę mało widoczne, ale pewnie to jedyna okazja, by w ogóle je zobaczyć, no chyba że jeszcze gdzieś na starych zdjęciach się znalazły. Są one prezentem, który sama sobie podarowałam z okazji 18. urodzin. Tanie nie były, kosztowały chyba ponad 300 złotych, ale tak mi się spodobały, że musiałam je mieć. To nic, że nie umiałam chodzić na obcasach (a wysokość oszałamiająca - może z 6 cm). Założyłam je nawet na swoją osiemnastkową imprezę i wytrzymałam w nich chyba maksymalnie pół godziny, a powrót do domu piechotą był bardzo trudny :) Na szczęście towarzyszył mi ktoś, kto aktualnie jest moim Mężem, a już pojutrze nasza dziewiąta rocznica. 



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz