Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paski. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 14 grudnia 2014
środa, 3 grudnia 2014
środa, 26 listopada 2014
Biga marcowa
Marzec to czas nowych trendów, więc zanim wybrałam się do Bigi, zapoznałam się z tym, co proponowały magazyny. I chyba niewiele na tym skorzystałam :)To również czas nieco cieplejszej pogody, można więc, chociażby w wyobraźni, zdecydować się na lżejsze, warstwowe stroje. Wreszcie jest to czas zupełnie innych, jasnych i naprawdę kolorowych, kolorów. W tym miesiącu również współpracowałam z moją Kuzynką, ale ponieważ mogła dołączyć dopiero w połowie miesiąca, dwie pierwsze stylizacje sfotografowałam sama moim supertelefonem. Początek wiosny tak rozbudził moją kreatywność, że na marzec zaproponowałam nie cztery, ale aż pięć stylizacji.
Pierwsza propozycja to kwiaty, pastele i kobiecość. Elegancki zestaw do pracy, na spacer czy spotkanie towarzyskie. Warstwy (bluzka, sukienka, kardigan, trencz) zapewniają ochronę przed chłodem, dodatki (apaszka, pasek, naszyjnik, torebka) sprawiają, że strój staje się ciekawszy. Apaszkę do powyższego zestawu zaproponowała Pani Kierowniczka sklepu i
myślę, że jest to fajny wiosenny akcent. Torebka i naszyjnik to
elementy, których pewnie dla siebie bym nie wybrała, ale do całego
zestawu pasowały idealnie.
Nie wiem, czy zauważyłam to dopiero w marcu, czy już wcześniej, ale są w Bidze ubrania, które bardzo długo (nawet przez kilka miesięcy) nie opuszczają sklepu. Były elementy, które kilkakrotnie chciałam wykorzystać, ale jakoś ciągle mi nie pasowały (lub pasowały za którymś razem), były też takie, które wykorzystałam, a potem widziałam je jeszcze wiele razy na wieszaku. Trochę szkoda, że sklep nie proponuje większych (częstszych) obniżek, bo niektóre z tych rzeczy były naprawdę fajne, ale pewnie za drogie. Może pomogłaby też wymiana asortymentu między sklepami, by ubrania, które nie znalazły swojego nabywcy w jednym miejscu, miały szanse zaprezentowania się innym klientom. Powyższą sukienkę mierzyłam, gdy moja ciąża była już widoczna, mniej więcej w sierpniu, czyli aż 5 miesięcy po pokazaniu jej na manekinie. Przy tworzeniu stylizacji też bywało to problemem, bo, chociaż ubrań jest w sklepie ogromna ilość, zdarzało się, że wszędzie widziałam znowu to samo. Klientka, która nie lubi za bardzo szperać, a przychodzi regularnie, mogła się zniechęcić. Ja na szczęście nie jestem tego typu klientką :)
Drugi zestaw to kwiaty, kwiaty, kwiaty i kolory. Sama z chęcią założyłabym taki strój, a bluzkę nawet kupiłam (mogłaś ją zobaczyć tutaj). Chyba już wiesz, że uwielbiam, gdy jakiś wzór pojawia się na kilku elementach ubioru. Postanowiłam wykorzystać to również przy tworzeniu stylizacji, a cóż jest lepszego od bukietu wiosennych kwiatów?
Kolejny strój to również kwiaty i kolory, ale w bardziej kobiecym wydaniu. Spódniczka to tak naprawdę niezbyt zabudowana sukienka, do tego bluzka bez rękawków, kardigan i pasek z klamrą zwróconą do tyłu. Zawsze żałuję, że na takie proste pomysły nieco innego wykorzystania znanych elementów wpadam tylko tworząc bigowe stylizacje, a jakoś przy ubieraniu się nie potrafię tego zrobić.
Tworząc zestaw na pierwszy dzień wiosny naprawdę sobie poszalałam. Wyjątkowo pojawiają się spodnie, jest wreszcie torebeczka. Na wiosenny spacer przydaje się zarówno dłuższy sweterek (za to z krótszymi rękawami), jak i trencz. Wszystko w energetycznych, wiosennych kolorach, a białą bluzeczkę usprawiedliwia obecność groszków. Oj, tak, chciałabym teraz mieć na sobie coś takiego :)
Ostatni pomysł to również w stu procentach ja :) Połączenie pasków i kwiatów, kokardka i serduszko, znowu wiosenne kolory, spódniczka i (może nie aż tak piękne i średnio w moim stylu, ale za to wygodne) idealnie dopasowane kolorystycznie balerinki. Buty, torebka i biżuteria w jednym zestawie - zdecydowanie miałam szczęście :)
Więcej o moim stroju już w najbliższych dniach!
sobota, 22 listopada 2014
Biga lutowa
Tegoroczny luty to przede wszystkim walentynki i karnawał. Ze zdjęciami pomagała mi już na stałe Kuzynka, dzięki czemu wyglądają dużo dużo fajniej. Wymyśliłyśmy też patent na oszczędzenie czasu. Ja przygotowywałam stylizacje, potem przychodziła Kuzynka, brałyśmy manekinkę w kąt i robiłyśmy zdjęcia wszystkich czterech strojów. Nie musiałam Kuzynki fatygować co tydzień, a ubrania prosto z wieszaków prezentowały się o wiele lepiej. Sama co tydzień pojawiałam się w sklepie i po prostu przebierałam manekinkę. Nie mogę też nie wspomnieć o tym, że zdarzyło mi się prosić Kuzynkę o radę przy komponowaniu konkretnych zestawów. Zawsze to lepiej, gdy ktoś spojrzy na nasz pomysł bardziej obiektywnie :)
Pierwsza z moich lutowych propozycji związana była z walentynkami. Chciałam odejść od wszechobecnej czerwieni i wymyślić coś romantycznego, ale innego. Postawiłam na pastele. Miałam wiele szczęścia, bo udało mi się wyszukać sweter z perełkowym serduszkiem (chciałam go zresztą potem kupić, ale ktoś mnie ubiegł). Element ten był nie tylko romantyczny, ale także pełnił (choć w niewielkim stopniu) funkcję grzewczą. Towarzyszyła mu kremowa krótka falbaniasta spódniczka. Zestaw prosty, ale idealnie zgrany, a całości dopełniały dodatki - bladoróżowy szaliczek i srebrna torebeczka z wytłoczonymi serduszkami. Jak zapewne wiesz, lubię bawić się modą i uważam, że warto motywy takie jak walentynkowe serca wykorzystywać do maksimum. Jednocześnie dzięki pastelowym kolorom strój nie był przesadzony czy śmieszny - raczej romantycznie słodziutki :) Spódniczka była tak kusząca, że nawet ją kupiłam (za ponad 20 złotych), po czym założyłam ją RAZ! Nie to, żeby było z nią coś nie tak, ale jest dość krótka i teraz zdecydowanie za ciasna. Wzięłam ją zresztą na wyjazd do Przyjaciółki, nie mierząc wcześniej. Okazała się za krótka do rajstop, a nie miałam ze sobą żadnych legginsów. Muszę przyznać, że nie czułam się tamtego dnia zbyt komfortowo :)
Druga propozycja to coś na karnawałowe imprezy, ale również z małym akcentem walentynkowym w postaci paska. Tym razem jest błyszcząco i seksownie - dopasowane legginsy plus tunika odkrywająca jedno ramię. Ponieważ luty był miesiącem, w którym dostępne były torebki, tutaj także pojawia się mała torebeczka, mieszcząca rzeczy potrzebne na parkiecie.
Strój numer trzy, odpowiedni zarówno na imprezę, jak i na randkę (raczej nierozbieraną), tworzony był z myślą o zimnych wieczorach. Złożony właściwie z trzech warstw - taftowa sukienka, dosyć wycięta na górze, bluzka z długimi rękawami i aksamitny żakiecik - nie wydawał się ciężki. Każdy element błyszczał na swój sposób, dlatego nie myślałam już o żadnej biżuterii. Pasującej torebki nie znalazłam, a butów w lutym nie było. Przyznaję, że niektórym ta propozycja może zbytnio kojarzyć się z "Modą na sukces" czy też "Dynastią", ale sama chętnie bym ten zestaw założyła. Miałam zresztą ochotę na żakiecik, ale ostatecznie z niego zrezygnowałam.
Ostatnia stylizacja to powiew wiosny, pierwsze kwiaty i walentynkowa czerwień, którą wpuściłam dopiero na przełomie lutego i marca. Zestaw prosty, dziewczęcy - bluzka, spódniczka i sweterek. Do tego torebka, która fajnie pasowała kolorami i dodała dodatkowy wzorek. Właściwie byłaby też idealna do mojego stroju :)
Muszę przyznać, że z moich lutowych propozycji jestem bardzo zadowolona. Ubrania, które były dostępne, naprawdę mi się podobały, układały się w fajne zestawy. Pierwszą, trzecią i czwartą propozycję z chęcią nosiłabym sama, druga nie jest do końca w moim stylu, takie odkryte ramiona, szczególnie w zimie, to niekoniecznie moja bajka, ale paseczek bym przygarnęła :)
środa, 19 listopada 2014
niedziela, 16 listopada 2014
czwartek, 13 listopada 2014
Biga styczniowa
Powracam do wspomnień z konkursu "Zostań stylistką Biga". Czas na styczeń. Wiadomo, karnawał, więc o pomysły nie było trudno. Miało być błyszcząco, kolorowo, z nutą imprezowego szaleństwa. Był to pierwszy miesiąc, kiedy osobiście co tydzień pojawiałam się na Ułanów i przebierałam manekinkę. I tak trwa to do tej pory. Stylizacje, które stworzyłam w styczniu, nadal mi się podobają i właściwie trzy z nich mogłabym mieć na sobie (łatwo zgadniesz, która znajduje zastosowanie tylko w rejonach sztuki :)), jedną nawet miałam. Zaczynamy :)
Pierwsza propozycja jest z pewnością znana stałej czytelniczce. Mogłaś zobaczyć ją zarówno na manekince, jak i na mnie tutaj. Wymyśliłam strój na karnawałową imprezę, ale po głębszym namyśle stwierdziłam, że tak mi się podoba, że musi stać się moim zestawem urodzinowym i w całości go kupiłam. W sukienkę na razie się nie mieszczę, ale torebkę noszę często, a bluzkę miałam na sobie ostatnio. Niestety nie było nadal żadnych butów, które mogłabym wykorzystać. No cóż, albo torebka, albo buty. Albo nic. A rzadko i to, i to.
W drugim tygodniu, zainspirowana kolażami Ewy ze Stand Up Fashion, również zaczęłam przesyłać zdjęcia swoich stylizacji w takiej formie. O ile z pomysłów odzieżowych zazwyczaj jestem zadowolona, o tyle zdjęcia od początku wymagały pewnie więcej pomysłowości i umiejętności. I lepszego aparatu niż ten w moim starym Samsungu. Kolaże dały mi możliwość przedstawienia detali, warstw, dodatków na jednym zdjęciu bez konieczności przesyłania miliona fotografii. Czasem niestety chyba na tym traciłam, bo, chcąc ukazać zbyt wiele, uzyskiwałam gorszą jakość. Powróćmy jednak do stylizacji, bo na tym chyba jednak znam się odrobinę lepiej. Nazwałam ją "strojem z "Baśni z 1001 nocy"". Nie jest to oczywiście propozycja na co dzień, a raczej karnawałowe przebranie, chociaż w nieco innym zestawieniu byłby to świetny komplet na lato. Sama byłam zaskoczona tym, że udało mi się znaleźć tak fajnie pasujące elementy, i to nie tylko ubrania, także dodatki. Może nie jest to dokładnie widoczne, ale w funkcji paska występuje apaszka w gwiazdki i księżyce. Torebeczka pokryta jest cekinami, więc postanowiłam z niej skorzystać, mimo że była czarna. Największym hitem były jednak pantofle i szkoda, że nie widać ich lepiej. Znalazłam je już ubierając manekinkę. Były to zwyczajne niezwyczajne pantofle. Złote, wyściełane bordowym aksamitem, bardzo eleganckie paputki dla starszej pani. U mnie posłużyły za arabskie pantofelki. Były elementem zabawowym, żartobliwym, fajnie pasowały do mojego pomysłu, a okazały się jedyną częścią stroju zamówioną przez klientkę i od razu kupioną. Całe szczęście, że ludzie mają tak różne gusta, a w Bidze każdy znajdzie coś dla siebie.
Trzecia propozycja, to, podobnie jak pierwsza, połączenie bluzki i spódnicy. Bardzo lubię takie zestawy, ale jakoś rzadko sama je noszę. Ostatnio mam kilka takich pomysłów (wcale nie dlatego, że ciężko już dopiąć niektóre bluzki) i mam nadzieję, że uda się je wykorzystać. Zestawowi towarzyszyły lejąca cekinowa marynarka i fioletowa torebeczka na pasku. Butów niestety nadal nie było. Inspiracją dla tego stroju stała się moja impreza urodzinowa, a właściwie jej temat przewodni, który, ze względów oczywistych, brzmiał "Klub 27". Chciałam, by było to coś dziewczęcego/kobiecego, ale wygodnego i z rockowymi akcentami.
Ostatnia propozycja to również strój na imprezę, ale, ponieważ zaczęły się mrozy, postawiłam na cieplejsze materiały. Nadal obecny był karnawałowy błysk, także aksamity ładnie mieniły się w świetle. Legginsy i sukienka znalazły się po tygodniu w mojej szafie i były już obecne chociażby tutaj. Miałam szczęście, ponieważ do tej stylizacji mogłam wykorzystać zarówno torebkę (znowu fioletowa, tym razem na łańcuszku) i buty (zamszowe na niewielkim obcasie). W ostatnim tygodniu stycznia zmianie uległa praca nad udokumentowaniem moich propozycji, ponieważ do fotografowania zaprosiłam Kuzynkę i jej profesjonalny aparat. Niestety tło i słabe światło w styczniowe popołudnie zrobiły swoje, ale potem było już tylko lepiej. Dzięki takiemu rozwiązaniu mam też zdjęcia swojego stroju z tamtego dnia.
I piękny portret w cudownej czapie z Atmosphere, którą zresztą Kuzynka mi wyszperała.
środa, 12 listopada 2014
środa, 5 listopada 2014
wtorek, 4 listopada 2014
niedziela, 2 listopada 2014
czwartek, 16 października 2014
Z archiwum Flickra, część CLVIII
Etykiety:
jesień
,
kolorowo
,
paski
,
praca w szkole
,
rajstopy
,
szmateks
,
torba
,
tunika
,
wardrobe remix
piątek, 19 września 2014
poniedziałek, 15 września 2014
środa, 6 sierpnia 2014
Zostań stylistką Biga!
Oczywiście wczoraj nigdzie się nie przeniosłam, siedzę ciągle w starym mieszkaniu, mam tutaj tylko deskę do prasowania i żelazko, ale niestety nie mam nawet nic do wyprasowania, bo wszystkie moje ubrania ponad tydzień temu zmieniły miejsce zamieszkania. Na szczęście tutaj jest internet, a, jak wspominałam wczoraj, trwa czwarta (ostatnia!) edycja konkursu "Zostań stylistką Biga" organizowanego przez sieć second handów bigastyl.pl. Jeżeli miałabyś ochotę wziąć w nim udział, gorąco zachęcam. Trzy poprzednie edycje były dla mnie świetną zabawą, przy okazji zdobyłam też mnóstwo cudownych ciuchów. Liczę oczywiście na więcej, bo pomysłów na stylizacje mam ciągle sporo, a jesień to nieograniczone możliwości łączenia kolejnych warstw.
Przy tworzeniu dwóch poprzednich stylizacji musiałam się trochę nakombinować (z pierwszą było dużo łatwiej), a tym razem wszystko było niesamowicie proste. Letni zestaw złożony z elementów kupionych wyłącznie w sklepie Biga! powstał w mojej głowie bez problemu. Pogoda na szczęście dopisała (aż za bardzo!) i w sobotę powstały poniższe zdjęcia.
Sukienka jest jednym z moich spełnionych marzeń. Mam na komputerze folder zawierający chyba ze cztery tysiące zdjęć rzeczy, które ewentualnie mogłabym mieć :) Dzięki sklepowi Biga na ulicy Ułanów w Krakowie dwie z nich zdobyłam jednego dnia. Co ciekawe nie chodzi o rzeczy podobne, jak to zazwyczaj bywa, ale dokładnie o te elementy, które przechowuję w moim skarbczyku inspiracji. Jednym jest sukienka marki Topshop. Ma idealną długość na wszelkie letnie spacery i pikniki, cieniutki materiał i niezbyt zabudowana góra pozwalają nosić ją także w czasie największych upałów. Paski to doskonały wzór na wakacje, a guziki przy szlufkach i kieszonkach (o tak, ma całkiem spore kieszenie :)) dodają jej dziewczęcości. Takie sukienki uwielbiam i mam nadzieję, że uda mi się ją jakoś sprawnie wkomponować również w jesienną garderobę.
Drugim wymarzonym elementem była czarna bluzka ze wzorem różowych szminek zapinana z tyłu na guziczki, którą kiedyś widziałam na blogu Kayaretro. Miałam ją na sobie dopiero raz, ale z pewnością do niej powrócę.
Naszyjnik zauroczył mnie od razu. Jest tak delikatny i dziewczęcy, że zapragnęłam mieć go natychmiast, ale najpierw postanowiłam dać mu szansę w stylizacji. Później oczywiście trafił w moje ręce. Muszę też przyznać, że tego typu naszyjników w moim komputerowym skarbczyku jest mnóstwo. A wspominałam kiedykolwiek, że nienawidzę ptaków? Takie lubię :)
Torebeczka wbrew pozorom jest dosyć pojemna i świetnie sprawdza się nawet podczas całodziennych wyjść. Można odpiąć jej pasek i nosić jako kopertówkę, ale ja za taką opcją nie przepadam i jeszcze jej nie testowałam.
Tenisówki to zakup, z którego jestem ogromnie zadowolona. Co ciekawe podobają się nie tylko mnie, otrzymały tyle komplementów, ilu nie dostała żadna inna część mojej garderoby. I to nawet od obcych osób. Na wiosnę i lato są cudowne, kwiatowy wzór i delikatnie zielona podeszwa (niestety niewidoczna na zdjęciach) wyróżniają je spośród tysięcy innych tenisówek. Od jakiegoś czasu myślałam o jakichś fajnych trampkach, bo ileż można chodzić w baletkach, ale jednak używanych bym nie kupiła. Te na szczęście były całkowicie nowe, a w Bidze kosztowały tylko 12 złotych.
Mam nadzieję, że spodobał Ci się pierwszy po tej długiej przerwie zestaw. Jutro postaram się powrócić z małą niespodzianką (wszystko zależy od przeprowadzki :)) Trzymaj za mnie kciuki w konkursie!
wtorek, 5 sierpnia 2014
Z archiwum Flickra, część CXXIII
Przeprowadzka, która okazała się właściwie remontem, wciągnęła mnie ostatnio na tyle, że na blog niestety brakło już czasu i znowu nie ma na nim żadnych letnich zdjęć. Po intensywnych czterech miesiącach dzisiaj spędzę pierwszą noc w nowym mieszkaniu. Pozostaje jeszcze tylko załatwić tam internet (nie wspominam już nawet o tym, że ciągle nie ma też lodówki) i mieć nadzieję, że jutro ukaże się nowy post. A jeżeli nie jutro, to na pewno przed 10 sierpnia, bo biorę udział w czwartej edycji konkursu "Zostań stylistką Biga".
czwartek, 10 lipca 2014
niedziela, 15 czerwca 2014
poniedziałek, 9 czerwca 2014
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)


.jpg)




.jpg)


.jpg)





















